Kiedy dziecko mieszka w dwóch domach, dorośli często wymieniają wiadomości: kto odbiera, co trzeba zabrać, o której godzinie są zajęcia. W krótkich tekstach łatwo o chłodny albo szorstki ton, zwłaszcza gdy każdy się śpieszy. Dobrze jest pamiętać, że ton wiadomości wpływa na atmosferę wokół dziecka. Życzliwe, konkretne wiadomości ułatwiają wszystkim dzień i pokazują, że dorośli współpracują dla dobra dziecka.
Zacznijcie od powitania, choćby jednym słowem. Zwykłe dzień dobry zmienia sposób odczytania reszty. Napiszcie konkretnie, o co chodzi, i dodajcie termin, jeśli jest potrzebny. Unikajcie ogólników w rodzaju jak zwykle albo wiesz, o co mi chodzi. Im jaśniej napiszecie, tym mniej pytań i nieporozumień. Zakończcie krótkim podziękowaniem, bo to kosztuje kilka sekund, a robi dużą różnicę.
Życzliwie i krótko
Trzymajcie się tematów praktycznych: godzin, ubrań, zajęć, rzeczy, które trzeba zabrać. Pozostałe sprawy najlepiej omawiać osobno, w spokojnej rozmowie. Unikajcie pisania w pośpiechu i w złych emocjach. Jeśli coś was zdenerwowało, poczekajcie chwilę, zanim odpowiecie. Odpowiedź napisana po namyśle jest zwykle łagodniejsza i bardziej konkretna, a rozmowa przebiega gładko.
Dobrze jest też ustalić, kiedy odpowiada się na wiadomości. Nie każda sprawa wymaga natychmiastowej reakcji, a pośpiech bywa źródłem niepotrzebnych zgrzytów. Jeśli nie możecie odpisać od razu, wystarczy krótkie zdanie, że wrócicie do sprawy wieczorem. Ta drobna informacja pokazuje szacunek dla drugiej osoby i uspokaja, że wiadomość została zauważona.
Doceniajcie drobne gesty. Jeśli druga strona przypomniała o czymś ważnym, przywiozła zapomnianą rzecz albo elastycznie zmieniła plan, powiedzcie o tym miłe słowo. Uśmiech w wiadomości, choćby symboliczny, pomaga. Życzliwość rodzi życzliwość, a dziecko wyczuwa, kiedy dorośli mówią o sobie z szacunkiem, nawet jeśli nie widzi wiadomości.
Ustalcie wspólnie, jak często i o jakiej porze piszecie. Niektórzy wolą krótkie wiadomości rano, inni wieczorem, a sprawy pilne załatwia się telefonem. Dzięki temu nikt nie czuje się przytłoczony ani ignorowany. Kiedy zasady są jasne, komunikacja staje się prostsza i przyjemniejsza. A dziecko dorasta w przekonaniu, że dorośli potrafią się dogadać, i to jest dla niego największy prezent. Nawet gdy sprawy bywają trudne, życzliwy ton pozwala rozmawiać o nich spokojnie i bez urazy. Warto o tym pamiętać każdego dnia.